Petycja o odwołanie "łowczego miejskiego" R. Czeraszkiewicza


Gość

/ #32

2016-01-18 12:04

Fundacja "Ratujmy Ptaki", wiele lat przyjmowała od tego pana zwierzęta, które podejmował podczas swoich interwencji. Doskonale wiemy, że panu temu, nigdy nie zależało na ratowaniu odebranych od znalazcy, zwierząt. Głównym powodem tego, że stanowisko Miejskiego Łowczego piastował, była nieodparta chęć zarobienia pieniędzy.
Z uwagi na to, że Urząd Miasta oraz RDOŚ aby zapłacić mu pieniądze za wykonywaną pracę, musiały mieć do tego podstawę a więc pan ten, zanim "uwolnił zwierzę do natury" czyli tam gdzie było jego miejsce, jak zwykle mawiał, fotografował je tak, aby pozostał po nim jakiś ślad.
Takim sposobem tysiące potrzebujących pomocy ptaków prawnie chronionych, skazywał na śmierć głodową.
Pan Czeaszkiewicz przez wiele lat właśnie w taki właśnie sposób znęcał się nad zwierzętami, którym miał obowiązek nieść pomoc. Robił to na zlecenie Urzędu Miasta i RDOŚ za publiczne pieniądze.
Złożone do Prokuratury doniesienie o przestępstwie, zakończyło się wydaniem przez Sąd postanowienia o nieuwzględnieniu zażalenia fundacji i utrzymania w mocy postanowienia Prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie.
W uzasadnieniu słownym Postanowienia, Sędzia podkreślił, że pan Czeraszkiewicz nad podjętymi przez siebie zwierzętami, wcale się nie znęcał uwalniając je do natury, nie zadawał im umyślnie cierpienia, nie wyrywał skrzydełek i nóżek, po prostu, uwalniał je do natury, tam gdzie jest ich miejsce.
Sędzia podkreślił również to, że zna pana Czeraszkiewicza prywatnie i służbowo i wie na czym polega praca tego pana. Fundacja złożyła do Prezesa Sądu Rejonowego wniosek o wyłączenie sędziego orzekającego w sprawie i otrzymała 15.01 br postanowienie o pozostawieniu wniosku naszego bez rozpatrzenia gdyż został on złożony już po wydaniu przez sąd w tej sprawie merytorycznego postanowienia a tym samym okazał się bezprzedmiotowy.
Mamy nadzieję, że nikt z nas nie podejrzewa o jakieś zdolności paranormalne, które umożliwiłyby nam zaskarżyć treść postanowienia, zanim takie nie zostało ogłoszone na sali sądowej :)