Popieramy Co Nieco Cafe
Skontaktuj się z autorem petycji
Tego miejsca nie może zabraknąć we Włochach! Nie uważam, aby ich działalność była uciążliwa dla kogokolwiek. Co więcej, jeżeli coś mi przeszkadzało siedząc w ogródku Co Nieco to był to ujadający pipes sąsiadów właśnie ;)
Kawiarnia "CO nieco" to świetne miejsce, które nie tylko zapewnia smaczne ciasta i przepyszną kawę, ale jest też miejscem spotkań lokalnej społeczności. Wiele wydarzeń kulturalnych integruje zarówno starszych jak i młodszych mieszkańców Włoch, choćby spotkanie z byłym powstańcem z Powstania Warszawskiego. Wielokrotnie byłam w kawiarni, nigdy nie było głośno, nie dochodziło do żadnych awantur, w ogrodzie spokojnie bawiły się dzieci, a mimo to wpadała policja wezwana przez "życzliwe" sąsiadki. Miasto Warszawa w swojej strategii ma wpisane zwiększenie liczby mieszkańców, którzy spotykają się w kawiarniach ze znajomymi. Jak mają robić to mieszkańcy Włoch, jesli kawiarnie w ich dzielnicy będą zamykane?
Kawiarnia Co nieco Cafe to świeży oddech w Nowych Włochach. Od niedawna jestem mieszkanką okolicy i cieszy mnie, że jest to miejsce. Nowe Włochy mają ogromny potencjał. Swoją urodą przypominają Saską Kępę. Brakuje jednak miejsc, gdzie mieszkańcy mogliby odpocząć, spędzić czas z rodziną czy spotkać się ze znajomymi. Nie może zabraknąć takiego jedynego miejsca na poziomie w okolicy!!
Dziękuję za pycha lemoniade w wakacje :-) w sam raz na gaszenie pragnienia po zabawie z dzieckiem w pobliskim parku ;-)
lokal nie stwarza uciążliwości dla sąsiadów.
wzajemny uśmiech ludzi to wizytówka miejsca na które czekała okolica.
Powodzenia!
Niestety nie miałam okazji odwiedzić tej kawiarni, ale słyszałam same dobre opinie. Sama prowadzę lokal w centrum Warszawy i doskonale wiem jak wygląda, nieustanna walka z bezpodstawnymi oskarżeniami oraz nękaniem ze strony sąsiadów.
Podpisuję się pod petycją obiema rękami. Życzę wytrwałości i powodzenia!
Włochy długo czekały na takie miejsce. Ta kawiarnia pozwala na złapać oddech i zawsze można tam spotkać uśmiechniętych i życzliwych ludzi. Wspaniale ciasta kawa czy kieliszek wina co w tym zdrożnego? No tak to pewnie to wina dzieci ze odnalazły radość w zorganizowanej dla nich przestrzeni.. Nie rozumiem komu może to miejsce przeszkadzać, bo na pewno nie ludziom którzy żyją i chcą żyć w normalnym społeczeństwie.. Będziemy walczyć jesli będzie trzeba.
Brawo dla Co Nieco Cafe
Świetne miejsce, dobre jedzenie, sympatyczne miejsce z dobrą kawą i ciastem. Wszystkim polecam!
Chrońmy Włochowski Rodzynek
Popieram petycję rękami, nogami i wszystkim czym mogę.
Na "włochowskiej" pustyni Co Nieco Cafe jest rodzynkiem - jedynym, spokojnym, klimatycznym miejscem, gdzie można przyjść samemu, z przyjaciółómi, znajomymi lub dziećmi, wypić prawdziwe espresso z prawdziwego ekspresu, zjeść bezę i poprawić świętokrzyskim lub mazurskim craft-beerem czy kieliszkiem szprycera. Co Nieco Cafe jest miejscem, do którego mogę zapraszać moich znajomych do Włoch, gdzie dobrze się czuję, gdzie godzinami mogę siedzieć z komputerem i książką przy jednej kawie. Tutaj pada niemal wszystko - dwa kioski, second-hand, pralnia chemiczna, sklep papierniczy, a nawet bank (Żubr wyniósł się ze Świerszcza na Rakietników do Ursusa).
Ile małych sklepików zlikwidowano to nawet zliczyć trudno (Potrzebna, Globusowa, Przyłęcka, etc.). Rządzą wielkie sieci - Lidl, Biedra, Żaba, Carre, Małpka z piwem(?) po 1,89 zł i wódką za 18,99 zł oraz wyszynki typu alkohole 24h wraz z automatami do gier hazardowych. Nikomu też nie przeszkadza, że na tej samej ulicy mocne napoje wyskokowe sprzedawane są w co najmniej czterech miejsach.
Szkoda, że Dzielni Funkcjonariusze nie zapuszczają się po zmierzchu do włochowskich parków, bo sądząc po liczbie pustych i porozbijanych butelek, na które napotykam się każdego ranka, tam to się dopiero dzieje.
Dziewczyny - trzymajcie się, życzę wytrwałości!
Urzędnicy i Funkcjonariusze - apeluję o zdrowy rozsądek!
Co nieco to nie tylko kawiarnia ze świetną kawą i wspaniałymi ciastami, ale przede wszystkim miejsce pełne uśmiechu, spokoju (mimo małych gości) i szacunku. Gorąco wspieram najmilsze właścicielki, wspierajmy je wszyscy, nie tylko podpisem, lecz także częstymi odwiedzinami.
Panie spod "13" w czasie suszy trawnik podlewały (a proszono, żeby wodę oszczędzać), ich pies lubi obszczekiwać przechodniów, a robienie zdjęć gościom kawiarni, to ich zwyczaj. Jak widać święte nie są.
| This discussion has been closed. |