Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
Pani minister nie podała ani jednego argumentu merytorycznego dotyczącego przyczyny likwidacji gimnazjów poza powtarzaniem pustych frazesów o patologii. A gdzie dane? Pracuję w bardzo dobrym gimnazjum, w którym są klasy z innowacjami i klasy dwujęzyczne. Ale żeby osiągnąć taki poziom, wymagało to zaangażowania całego zespołu i teraz jednym podpisem z powodu sentymentów jednego człowieka przekreślić to co dobre, i wrócić do PRL-u? Nie wyobrażam sobie tego...
Podpisuje bo jestem stanowczo przeciw powrotów do tego co było. Pracuję w gimnazjum i potwierdzam że to jest super młodzież. Chętna do nauki i działania. Pomocna i życzliwa. Oczywiście są problemy wychowawcze ale jeśli wrócimy do podstawówki 8 klasowej to te problemy się skończą? Bzdura totalna. Doposażcie szkoły finansujcie szkolenia a będzie lepiej!
Pragnę ,by dzieci się rozwijały a nie zwijały jak zaschnięte pączki .
Dzieci mają prawo do podmiotowości, troski, w domu i w szkole. Do nauki potrzebny Im spokój, a nie chaos i walka dorosłych o władzę. Podobnie jak w zwaśnionych rodzinach tak w bałaganie szkolnym będą cierpiały ...i uciekały na wagary od nauki, bo dorośli walczą na miecze.
Ale kogo obchodzą uczniowie? To przecież nie chodzi o ich przyszłość., bo w stresie , niepokoju i w czasie bombardowania jeszcze nikt niczego się nie nauczył...To chyba oczywiste, prawda?
Obawiam się, że "dobra zmiana" zmiecie gimnazja. Nikt nie pochyli się nad tą petycją, tak jak do tej pory nie uwzględniono ani głosu związków zawodowych, ani nauczycieli. Ministra swoje wie i kropka! Co zrobią związki, jeśli plany PISu wejdą w życie? A wejdą na pewno, samorządy zaczęły juz intensywne prace ...
Jestem nauczycielem i jestem przeciwna zmianom które odbiorą mi pracę i zniszczą dobrze działający system.
Nauczyciele gimnazjów przez 16 lat doskonalili metody pracy z młodzieżą w tym właśnie trudnym wieku. Trzy gimnazja w moim mieście funkcjonują lepiej, niż jakakolwiek inna szkoła, a wynikami biją na głowę renomowane licea. Teraz, kiedy współpraca z dzieciakami układa się dobrze, kiedy nauczyciele wiedzą już co się sprawdza a co nie, kiedy gimnazjaliści odnoszą sukcesy większe niż ich rówieśnicy z Europy, teraz "genialne" decyzje zburzą wszystko w rok. Zdecydowanie się nie zgadzam z założeniami reformy jako rodzic gimnazjalistki rozwijającej skrzydła w swojej szkole oraz przedszkolaka, który w podstawówce (pardon, SZKOLE POWSZECHNEJ) spotka się z 14- i 15-latkami. Czy pani Minister jest w stanie zagwarantować, że nastolatki będą wtedy mniej "zdegenerowane"??? Zmiana dla zmiany, żeby zapisać się na kartach historii. Zmiana kosztowna, bezsensowna, NIEWŁAŚCIWA. A wystarczyłoby zmniejszyć liczebność klas i wprowadzić psychologów do wszystkich szkół.
świat jest inny i powrót do przeszłości nie pomoże moim dzieciom.
Wystarczy, że PIS pisze historie po swojemu.
Do czasu.
Im mniej zmini minister, tym mniej będzie sprzątania.
Jestem przeciwko reformie oświaty napisanej na kolanie, tylko po to aby zmienić podstawę z historii, zapisać historię zgodną z polityką partii rządzącej.
Świat jest inny i powrót do przeszłości nie pomoże moim dzieciom.
Wystarczy, że PIS pisze historie po swojemu.
Do czasu.
Im mniej zmieni minister, tym mniej będzie sprzątania.
| This discussion has been closed. |