Petycja w obronie polskiej szkoły
Skontaktuj się z autorem petycji
To nie czas na rewolucyjne zmiany , lecz potrzeba doskonalenia obecnego systemu.
Zupełnie zbędna "rewolucja"... zbyt wiele niewiadomych, pytań na które samo ministerstwo nie zna odpowiedzi... a wystarczyłoby tylko zmniejszyć obligatoryjnie liczbę dzieci w klasach i w gimnazjum, i w szkole średniej..., a może jeszcze zapłacić za dodatkowe godziny kół rozwijających, wyrównawczych, terapeutycznych, zapłacić za dodatkowe godziny psychologowi szkolnemu, pedagogowi , nawet psychiatrze dziecięcemu, przydałby się też rehabilitant, czasem dietetyk dla nastolatek, można by powyliczać jeszcze wiele innych potrzeb bo każde dziecko jest inne, czasem grupa niepowtarzalna, problemowa, nie da się wszystkiego "załatwić" odgórnymi "menowskimi" scenariuszami godzin wychowawczych (jedynie słusznymi ?).
Nauczyciel może teraz w takim systemie usłyszeć od ucznia " po co mam się starać ? za 3, 2 lata za rok będzie inny rząd i znowu będą zmieniać", burmistz, wójt, starosta - organy prowadzące szkoły " po co będziemy pakować pieniądze w coś co może rozwalić kolejny rząd"... obawiam się że wszędzie będzie królowała prowizorka, byle-jakoś...
Nie chcę tego dla mojego dziecka...
Może jednak wyjechać z tego zwariowanego kraju ?
Nie wierzę w żadną dobrą zmianę i w dbałość o dobro mojego dziecka, gdy ktoś ze strachu (?) zabrania zadawania pytań, boi się konfrontacji, tzn. nie ma nic do powiedzenia mnie rodzicowi i mojemu dziecku?
Czy moje dziecko trafi do takiej właśnie szkoły, gdzie nauczyciel zabroni mu pytać bo sam nie będzie znał odpowiedzi lub będzie się bał ośmieszenia, że czegoś nie wie ? Czy moje dziecko usłyszy nie pytaj o to bo tego nie ma w wytycznych MEN/ scenariuszu/jedynie słusznym podręczniku ?
Nie chcę tego dla mojego dziecka...
Chcę SPOKOJU dla dziecka, dla mądrych nauczycieli w dobrej (naszej) szkole...
Nie zgadzam się na CHAOS i tworzenie TŁOKU w szkołach w czasie niżu demograficznego...
Poprawki w szkolnictwie zawodowym tak, jak najbardziej, szkoła powszechna NIE.
Grona Pedagogicznego zostanie zniszczony,zaprzepaszczony ,zapomniany.Nasze 17 lat rozwoju,pracy,miłości nagle zniknie.Nasze książki o małej ojczyżnie(jesteśmy w trakcie pisania piątej!) ,świetne wyniki nauczania,współpraca ze środowiskiem lokalnym,serce, z jakim pracowaliśmy,nie znaczą nic dla Pani Minister.Nie poddamy się tak łatwo,to nasza szkoła,nasze życie,szkoda,że o tym nie pomyślano
Podpisałam petycję, ponieważ przedstawiony przez Panią minister projekt zmian w oświacie jest bardzo powierzchowny, niczego dobrego niewnoszący. Powielany jest szkodliwy punkt widzenia przyjmujący, że klientami szkół są modelowi rodzice i modelowi uczniowie pragnący jedynie z pasją zdobywać wiedzę, dlatego poszerza się pole ich wpływu w postaci obowiązkowych Rad Szkół. A klient jaki jest, każdy widzi...Problemem wielu szkół są kłopoty wychowawcze, arogancja, często agresja rodziców i uczniów, wobec której polska szkoła jest bezradna.
Sądzę, że zmiana doprowadzi do ogromnego chaosu organizacyjnego, który pogrąży system oświaty. Szkoda też szlachetnej idei wolontariatu i klas IV - jakoś nie przemawia do mnie wspólny z kl. I wychowawca i nauczanie na poziomie propedeutycznym.
| This discussion has been closed. |
Gimnazjaliści w Polsce to mądra, zdolna młodzież ucząca się samodzielności i mająca już dobrą pozycje we współczesnej Europie.